Zakładki:
Galerie / Galerries
TulliMY Mei Tai
Instrukcje / Instructions
Chustownia / Links to Slings
Inspiracje / Inspirations
Szyjemy... / Sewing...
Troszkę o mnie / About me
Tutaj zaglądam / I like to visit
Dodaj do ulubionych
Chcesz MT? kliknij tutaj

|
wtorek, 31 sierpnia 2010
 Dziewczyny z Doux-Doux rozdają szmatki :) Ponieważ postanowiłam mieć szczęście w losowaniu, zapisałam się do długaśnej kolejki.
doux-doux candy link
sobota, 31 lipca 2010
Miałam trzy chusty rapalu w różnej kolorystyce: czarną we fioletowe wzorki, brązową w niebieskie wzorki i jasną fioletową we wzorki ciemne fioletowe ... Rzec by można że dalej je mam... ale, w nieco innym wydaniu :) Już wkrótce moje rapalu w nowym wcieleniu. Sama się doczekać nie mogę więc i Was zapraszam do zaglądania.
A tu jeszcze stara wersja:
rapalu reloaded (is coming)
I've had three Bebelulu Rapalu slings in different colours: black with violet pattern, brown with blue pattern and light violet with dark violet pattern. I can say, I still have them... but in entirely new edition :) Soon, you'll be albe to see the new life of my rapalus. I can hardly wait. You are also welcomed to drop in at my blog.
Below you can se the "old version" of rapalus:

poniedziałek, 12 kwietnia 2010
środa, 07 kwietnia 2010
Ruszyła piękna i bardzo potrzebna akcja uświadamiania rodzicom jak ważna jest bliskość w kontaktach ze swoimi dziećmi. Zapraszam na stronę poświęconą akcji.
Kliknij w baner.

poniedziałek, 25 stycznia 2010
Moje kochanie kończy dzisiaj 3 latka... Dokładnie o 23.30 stuknie mu trójka ;) Sto lat syneczku i samych radości w życiu. A oto mój malutki starszak:
Today's the day of my older son birth. Precisely at 11.30 p.m. he will be 3 years old. Happy birthday Deje. And here's my little sweetest boy:

czwartek, 03 grudnia 2009
Z elastykiem ciężko się było dogadać... Opanowaliśmy chustowanie w tkanej :)

sobota, 14 listopada 2009
09. listopada 2009 roku o godzinie 13.00 przyszedł na świat nasz drugi syneczek - Milan Patryk. Ważył 3 kilogramy a mierzył 50 cm. Po trudach porodu jesteśmy już w domu i powoli poznajemy siebie na wzajem. Starszy braciszek przyjął młodszego pod dach z otwartymi rękami, zwłaszcza że młodszy przyniósł mu prezent :) - kolejkę z torami :) Jak narazie rodzeństwo dogaduje się bardzo dobrze. Pozwólcie że dojdę trochę do siebie po cc i robota ruszy ponownie. A tymczasem popatrzcie jakiego mamy skarbeńka:
09 September 2009. That day, at 1 p.m. our younger son saw this world for the first time. Milan Patryk was 3 kilos / 50 cm long. The older brother welcomed him with open arms :) Look at our little precious:
 By tullimy
sobota, 31 października 2009
Nie da się nie zauważyć, że ostatnimi czasy nie pojawiają się żadne nowe realizacje na blogu. Nie uszło to też uwadze Wam, czujnym obserwatorkom :) Za wszystkie życzliwe maile i wiadomości serdecznie dziękuję. Czuję się dobrze, jak na 38. tydzień ciąży :) Maszyna do szycia cierpi za to na bezrobocie. Najpierw remont odświeżeniowy dziecięcego pokoju i salonu (+ wiadomo sprzątanie i dopieszczanie szczegółów), a teraz niemożność dostatecznego zbliżenia się do pulpitu szyciowego (wydawać by się mogło że brzuszek nie taki duży ;) ) skutecznie uniemożliwiają precyzyjne wyszywanie i utrzymywanie materiału we właściwym miejscu po stopką.
Na tyle, na ile jest to możliwe, szyję dalej (a to bokiem do maszyny, a to na stojąco), lecz idzie mi to dużo wolniej. Wszystkie kolejkujące zapewniam, iż zamówienia powoli się realizują. Mam nadzieję zdążyć przed porodem, chyba że synek mnie zaskoczy wcześniej niż jest spodziewany. Liczę na Waszą wyrozumiałość i w razie jakichkolwiek pytań zapraszam na maila. Pozdrowienia ze słonecznego dzisiaj Śląska :)
piątek, 23 października 2009
Konstruuję właśnie anglojęzyczną wersję strony TulliMY. Trafiłam na śliczny szablon, który przerobiłam troszkę na osobistę wersję. Zastanawiam się który wybrać. A może przełożyć anglojęzyczny szablon na polską wersję? A może zrobić ang w szablonie tej polskiej? Mam mętlik w głowie... Pomóżcie zdecydować, proszę. Ten bieżący szablon wybrać (wygląd który właśnie oglądacie) czy TEN Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi.
Edit: No to szablon zmieniony :) Witajcie w nowej odsłonie (która baaardzo mi przypadła do gustu).
wtorek, 06 października 2009
Ufff, skończona już jakiś czas temu, czekała na obfotografowanie i chwilę spokoju na łączu internetowym. Czerwona torba zwana przez chustomamy: Onbag. To nie jest zwyczajna torba, tę można nosić na trzy sposoby: jak zwykłą listonoszkę (wiązanie niezszytych pasów na ramieniu), jak plecak (po to są właśnie boczne pętelki) oraz w skrajnych wypadkach, gdy pod ręką nie ma chusty, można zawiązać w nią dziecko (pasy są szerokie i wygodne). Ten egzemplarz uszyty został z powierzonej mi chusty wiązanej, Bebelulu Rapalu, w kolorze soczystej czerwieni :) Będzie on egzemplarzem pokazowym. W środku ma mnóstwo kieszonek i zaczepów do różnych przydasiów. Na zewnątrz kieszonka tylna i boczne, zamykane na rzepy. Cała torba też jest zamykana na rzepy.
Chętnych zapraszam także na oryginalną stronę ONBAG, gdzie przemiła pomysłodawczyni owego projektu udostępnia nieodpłatnie wykrój i wskazówki jak uszyć podobną torbę, do własnego użytku.
Popatrzcie co wyszło z moich zmagań ze szwem zrolowanym ;)



poniedziałek, 28 września 2009
Tym razem hybryda sztruksowo - satynowa. Wszystkie aplikacje wyszywane maszynowo. Elementy składowe: dopinany na suwak zagłówek miękki, wgłębienie na pupkę dziecka, dobrze zmiękczane pasy górne i dolny, klamra "Nexus". Kolorystyka tej hybrydki baaardzo przypadłą mi do gustu. Pewnie dla siebie będę szyła podobną. Popatrzcie (wszystkie fotki po kliknięciu otwierają się w powiększeniu):



czwartek, 17 września 2009
Zgadnijcie, w komplecie do którego MT jest ta miniaturka? :)
To wersja pomniejszona standardowego MT, ze zmiękczanymi pasami i taliowanym panelem. Aplikacje wyszywane + kolorowa bawełna. Ozdobne pasy dolne. Do tulenia misiów, lalek i czego dusza małego człowieczka zapragnie :)

piątek, 11 września 2009
Minęły rozterki związane z przedszkolem (moje rozterki żeby było lepiej, bo Dawidek trzyma się dzielnie). Pora najwyższa wejść na wysokie obroty szyciowe, póki jeszcze jestem cała ;) Nazwa tego Mei Tai, w wolnym tłumaczeniu na j. polski to "łzy szczęścia". Dlaczego taka? Bo jak tylko MT został skończony, cała rodzina aż zapłakała z radości, uznając to za dobry znak - mamuśka wraca do roboty :) Czyli kolejka zacznie się zmniejszać, za powstałe opóźnienia bardzo przepraszam, postaram się jakoś to Wam wynagrodzić. Ten egzemplarz MT: ~ uszyty został z bawełny w kolorze ciemnego turkusu (pierwsza fotka oddaje kolor); ~ posiada doczepiany zagłówek miękki (tutaj nowość w Tullimy - zagłówek montowany jest na rzep, niewidoczny z zewnątrz); ~ posiada wgłębienie na pupkę, zmiękczane pasy górne, dolny i talie panela; ~ ma dłuższe pasy góne (210 cm) niż standardowy TulliMY MT; ~ kolejną nowością jest poduszeczka przy karczku; do tej pory górna część panela była zmiękczana ocieplną w całości, teraz w najwyższym miejscu jest mała poduszeczka dla wygody małej główki a poniżej jest bardziej przewiewnie i lepiej układająco się :) No to fotki:


środa, 02 września 2009
Od wczoraj nie wiem co mam ze sobą zrobić ani za co się zabrać. Moje dziecko poszło do przedszkola!!! W godzinach 8 - 14 moje myślenie i działanie ogranicza się do mechanicznych czynności nawykowych. Matka, weź sobie na uspokojenie! Wczoraj było w porządku, mały nie protestował, pobiegł od razu do zabawek. Po południu widziałam że miał czerwone podkówki pod oczami - musiał płakać, podobno normalne. Wieczorem chciał iść spowrotem do przedszkola. Dzisiaj z ochotą wstał, ubrał się, poszedł do przedszkola, odprowadziłam go na salę i... płacz; musiałam mu drzwi przed nosem zamykać. Wszystko to moja wina. Miałam zamknąć te drzwi od razu a nie stać i dowiadywać sie jak mały zachowywał się wczoraj. Miałam sobie po prostu pójść. Świadomość że wczoraj płakał nie zabolała tak mocno jak dzisiajszy widok tego płaczu. Matko, serce mi się kroi... byle do 14tej. Znalazłam w międzyczasie zajęcie, któe pozwala mi na chwilę wyłączyć głowę z myślenia: oczywiście szycie... ale nie skomplikowanych aplikacji tylko... prostych spodenek do przedszkola dla małego. Uszycie takiej jednej sztuki zajmuje około 20 minut. Wszelkie potrzebne info znalazłam tutaj BALANCING EVERYTHING (Marta, dzięki za linka na forumie ;)) Spodenki zostały ochrzczone jako "Conscience Killers" i na wieszaku prezentują się tak:

I jeszcze jedna para:

sobota, 22 sierpnia 2009
Poproszono mnie o pośrednictwo w sprzedaży tego oto MT (#69):

Takie ma wymiary:

Ogłoszenie nieaktualne - MT znalazł nowy dom :)
|